czwartek, 27 marca 2014

Włosy lubią - Davines: maska Nounou, odżywka Love, serum Momo

Słońce za oknem przypomina mi ile światła daje. A wtedy włosy lśnią jak szalone ;)
Ten błysk to jednak zasługa pielęgnacji, i teraz już nie muszę stać w pełnym słońcu, aby dopatrzyć się rozświetlonych kosmyków. Teraz wystarczy Davines, bo to on zrewolucjonizował całą moją dotychczasową pielęgnacje i złamał zasadę stosowania tylko produktów naturalnych, eco.



Decyzji nie żałuję, bo 3 miesiące z kosmetykami wprost z malowniczej Parmy we Włoszech, przyczyniły się do jeszcze większego uwielbienia swoich włosów. Dziś marka Davines, założona przez rodzinę Bollati jest znana na całym świecie, z głównymi siedzibami w Nowym Yorku, Paryżu i Londynie.

W bogatym asortymencie marki każdy znajdzie coś dla siebie - linie pielęgnacyjne to Essential Haircare i OI, seria organiczna Authentic, seria przeciwsłoneczną SU oraz podkreślające kolor - Alchemic. Linie do stylizacji to: More Inside oraz Defining. Davines to wysoka jakość produktów zawarta w minimalistycznych opakowaniach. Prostota i gracja jest charakterystyczną cechą marki, stworzonej przez doświadczenie rodziny Bollati. Ponadto, Davines przy produkcji kosmetyków korzysta wyłącznie z zasobów odnawialnych. Firma może się pochwalić certyfikatem ISO 9001.


Niekwestionowany bestsellerem marki jest seria Nounou - maska silnie regenerująca, baaardzo gęsta, wydajna jak diabli. Dedykowana dla włosów silnie odwodnionych i suchych. Niewątpliwie kręcone włosy i wszelkie inne wysokoporwate do takich należą. Ale też i te, z suchymi kosmykami, które są o krok od nieodwracalnie zniszczonych włosów. Maska ta, spełnia u mnie działanie silnie regenerujące, gdyż masło oliwkowe to główny jej atut - odżywia, zmiękcza i chroni włosy, jednocześnie dyscyplinując włosy trudne do ułożenia, przy czym nadaje im sprężystości. Olej wiśniowy i rhizobian gum w tym zestawieniu gwarantują intensywne działanie nawilżające i zwiększają naturalną objętość, często opisywane przeze mnie, jako wyraźne wzmocnienie włosów, bez dodatkowego obciążania, a późniejszego przetłuszczania. Natomiast olejek z jojoby zmiękcza włosy i nadaje im blasku, którym tak bardzo się zachwycam. Bo włosy mam po niej, niezależnie od seansu 10 czy 30 minutowego miękkie jak kaczuszka, nawilżone na całej długości, pełne życia. Drugie opakowanie to znak, że wzmocnienie wraz z efektem wizualnym idzie w parze, a ja już nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji bez Nounou.  Maskę solo stosuję raz na dwa tygodnie, za to każdorazowo łączę ją z innymi produktami i aplikuję na włosy od ucha w dół. Mój osobisty killer w tej dziedzinie. Jakkolwiek irracjonalnie to brzmi, jest warta ceny, nawet kuracja Joico u fryzjera nie jest jej równa.

skład:
aqua, cetearyl alcohol, glycerin, cetrimonium chloride, dimethicone, behenyl alcohol, cetyl alcohol, behentrimonium chloride, simmondsia chinesis seed oil/simmondsia chinesis (jojoba) seed oil, ethylene/propylene/styrene copolymer, butylene/ethylene/styrene copolymer, hydrogenated olive oil, prunus cerasus seed oil/prunus cerasus (bitter cherry) seed oil, amodimethicone, rhizobian gum, dicaprylyl ether, lauryl alcohol, tocopherol, hydrogenated palm glycerides citrate, benzophenone-4, citric acid, disodium edta, potassium sorbate, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, butylparaben, isobutylparaben, limonene, CI 19140/yellow 5, CI 42090/blue 1, CI 14700/red 5, parfum/fragrance.



Laureatem miesięcznika InStyle jest odżywka do włosów kręcony również z serii Esstial Haircare - Love. Sama nazwa człowieka zachęca do kupna, jednak jeśli myślisz że ten produkt, jest zgodny z metodą CG (pH 3,8) rozczaruję Cię. Świadomie kupiłam ją, bo nie należę do osób silnie dbające o loki. Wolę siebie w prostych włosach i nic tego nie zmieni. Chociaż natura wybrała inaczej, nie będę się z nią wspierać i pielęgnuję według swoich upodobań jak lubię. Mój skręt był coraz mocniejszy, a ja szukałam czegoś na sprężystość. Czegoś lżejszego w konsystencji od Nounou i stąd ten wybór. Po pierwsze zawarty
silikon o dużej masie cząsteczkowej zmiękcza włosy i dodaje im blasku, co pozytywnie wpływa na podkreślenie skrętu, aczkolwiek jest to składnik zmywalny. Przeciwutleniacze zawarte w oleju pistacjowym chronią włosy i przeciwdziałają efektom starzenia. Za głębokie odżywienie i ochronę w przed odwodnieniem odpowiada wosk ryżowy. Trudno trafić na dobry produkt do włosów kręconych, które je podkreśli, ale nie obciąży. Love, wręcz odbija włosy od nasady! Dyscyplinuje loki, układa. Spełnia wyznaczone mu zadanie przeze mnie - nie muszę nic używać do stylizacji kiedy stosuję Love, bo loki mi tworzy takie jak lubię, bez puchu. Jak cała linie Esstial Haircare wydobywa blask z włosów i dba o zabezpieczenie kosmyków :)

skład:
aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, glycerin, cetyl alcohol, dimethicone, cetrimonium chloride, phenoxyethanol, hydrogenated polydecene, oryza sativa/oryza sativa (rice) bran wax, pistacia vera/pistacia vera seed oil, panthenol, amodimethicone, polyquaternium-10, trideceth-12, hydrogenated palm glycerides citrate, tocopherol, propylene, glycol, potassium sorbate, disodium edta, citric acid, benzophenone-4, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, perfum/fragrance. 


Serie Momo bardzo lubię, w swoim działaniu koncentruje się głównie na nawilżeniu włosów. Odżywkę zużyłam z przyjemnością, dla odmiany sięgnęłam po serum, które w tym przypadku, ma podkreślać skręt. Logicznie wszystko się zgadza, nawilżenie=brak puchu, skręt wydobyty :) W praktyce, ja jednak nie potrafię się obchodzić z wszelkimi produktami do stylizacji. Lubię włosy miękkie, elastyczne, takie jak to dzieci małe mają ;) nie te lata, ale ja nadal bujam w obłokach, bo a nuż znajdę produkt który da mi ten efekt. Niestety, mimo, że serum nic nie mogę zarzucić jeśli chodzi o działanie nawilża, dyscyplinuje loki i chroni je przed uszkodzeniami, temperatura itp. To jednak będę szukać dalej. Nie jest on mi niezbędny, miło poskramia skręt, tylko go usztywnia, a ja tego znieść nie mogę. Co dziwne, włosy nie tracą na połysku, objętości. Jak każdy produkt Davines'a zawiera kilka dobrych składników: mleko figowe, rhizobian gum, wyciąg z pestek grejpfruta, hydrolizowane proteiny pszeniczne, mika, pantenol. Polubią go osoby, który lubią efekt bujnych loków i nie przeszkadza im to minimalne usztywnienie ;)

skład:
aqua, propylene glycol, triethanolamine, polyacrylamidomethylpropane sulfonic acid, vinyl caprolactam/vp/dimethylaminoethyl methacrylate copolymer, citrus grandis (grapefruit) seed extract, hydroxypropyltrimonium hydrolyzed wheat protein, rhizobian gum, panthenol, ficus carica (fig) fruit extract, bis-peg-18 methyl ether dimethyl silane, peg-12 dimethicone, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, polyquaternium-28, xanthan gum, propylene glycol dicaprylate/dicaprate, peg-40 hydrogenated castor oil, ethylhexyl methoxycinnamate, mica, titanium dioxide, disodium edta, phenoxyethanol, methylisothiazolinone, citric acid, parfum (fragrance).



Jeśli myślicie, że to wszystkie moje ulubione produkty Davines, to niestety tak nie jest ;) Kolejnymi faworytami jest seria OI oraz Momo. Sądzę, że kiedy wykończę swoje opakowania 250ml odżywek, wybiorę się na zakupy on-line. Produkty kupuję w sieci, próżno szukać salonu z marką Davines, bo chociaż marka znana na świecie, to u nas w Polsce nadal o niej cicho. A szkoda, bo uznaję ją za najskuteczniejszą w moim rankingu pielęgnacji włosów kosmetykami profesjonalnymi. We Wrocławiu są 3 salony pracujące na tych kosmetykach, jednak zakupy on-line to przede wszystkim wybór pojemności, mamy do wyboru 75ml i 250ml, w salonach spotkamy tylko te większe oraz brak promocji na zestawy np. szampon+odżywka. Cena produktów jest nie mała, jednak opcja  75ml to w sam raz na zapoznanie się z produktem :)


Miałyście styczność z produktami Davines'a? A może jest więcej fanek ich produktów tutaj? :)

31 komentarzy:

  1. Ja mam ogromną ochotę wypróbować te kosmetyki , widziałam że są na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są i to w fajnych cenach faleloki posiada :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nounou tak mocno...ziołowo-oliwkowo? Naprawdę nie potrafię opisać tego zapachu, nie są to kosmetyki perfumowane, nie bedzie to zapach pięknych róż. Ale nie przeszkadza, utlenia się z włosów. Mi się bardzo podoba, za to mniej lubię zapach Love jest dla mnie taki chemiczno-cytrusowy, nie moje nuty, jednak nie drażni. Serum za to pachnie i błyszczy tak...swieżo, grejpfrutowo :)

      Usuń
  3. Hmm, hmm, hmm Nounou fajnie brzmi. I to nie tylko z nazwy, ale i z opisu :) On jest do spłukania po tych 10-30 minut?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to normalna maska do splukiwania :) mnie zachwyca bardzo bardzo, najlepsza w działaniu jednym słowem :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz czytam o tej marce, nigdy w życiu nie słyszałam :)
    Opakowania mi się bardzo podobają. Takie mało kosmetyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie postawił na ich reklamę, a szkoda. Uznaję te kosmetyki wyżej niż Kerastase czy rekonstrukcje Joico w salonie. Moją szafkę łazienkową zrewolucjonizowały na dobre :))
      I w ciemno mogę każdemu polecić Nounou, dla mnie to ich hit :)

      Prostota w opakowaniu i w zapachu, również mi się podoba. W podróży nieraz już ze mną były i żadnych problemów nie było, a fakt, że do końca można zużyć produkt i widzisz go ile jest, przydatna sprawa :)

      Usuń
  5. Nie znam tych produktów, a szkoda. Bardzo mi się tu podoba i na pewno będę częstym gościem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że będziesz tutaj częściej :) Produkty naprawdę godne uwagi, dawno nie czułam takiego zadowolenia :)

      Usuń
  6. Jestem ciekawa jak moje włosy zareagowałyby na te kosmetyki. Pierwszy raz je widzę i czuję się zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz włosy? Myślę, że Nounou u każdego się sprawdzi, bo to maska - cud ;) nie znam osoby niezadowolonej z tych co wiem, co ją testowały. U mnie to był pierwszy produkt z Davinesa i zawsze będzie u mnie gościć, aż się włosom nie znudzi :)
      Dla mnie to też była nowinka w temacie, nigdzie o nich nie słyszałam, aż raz spróbowałam u koleżanki... i przepadłam, wiedziałam, że kiedyś je nabędę, bo włosy mam cudowne po ich produktach. A teraz, kiedy zależy mi bardzo na zapuszczaniu, czuję że muszę o nie dbać podwójnie :))

      Usuń
  7. Bardzo zainteresowałaś mnie tymi kosmetykami! Nigdy o nich nie słyszałam, a dałaś mi nadzieję na poprawę stanu moich włosów, które wydają mi się przesuszone i pozbawione blasku. Poza tym, widzę, że mamy podobne włosy - skłonne do kręcenia, a obie wolimy siebie w prostych włosach. Zdradź proszę, gdzie kupujesz te kosmetyki. Chętnie się nad nimi zastanowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze ceny są na allegro, o tutaj klik
      ostatnie zakupy tam robiłam, wszystko okej, szybka przesyłka i kontakt ze sprzedającą super, mogę polecić :)

      Nawilży, zregeneruję, dociąży - Nounou, to mój hit nr 1:)
      Upiększy, wygładzi - seria OI szampon i odżywka, a to hit w duecie nr 2 :)
      Jeśli zalezy Ci na typowym wygładzeniu, to mi włosy przestały się kręcić kiedy używałam szamponu i odżywki z serii Melu, ona działa wygładzająco i nabłyszczająco, jednak na dłuższą metę nie jest tak odżywcza jak Nounou czy OI :)
      W każdym razie mnie ta mark kupiła i nie potrafię się nią nie zachwycać :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za linka :* Zaraz tam pobuszuję :)

      Zależy mi przede wszystkim na regeneracji, zdrowym blasku włosów, braku puszenia się ich, nawilżeniu oraz odbiciu od nasady, bo niestety moje włosy mają tendencję do klapnięcia. I oczywiście chciałabym uniknąć nadmiernego przetłuszczania u nasady.

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że OI lepiej się spiszę u Ciebie. Raz, ze nawilży, ale ma lżejszą konsystencję od Nounou to zapewne nie wzmoże przetłuszczania się włosów. Dwa, równie dobrze nabłyszcza i kosmyki są miekkie, pełne życia - tak przynajmniej jest u mnie :) Nounou jest maską silnie regenerującą, kładę ja na skalp raz na 2 tygodnie, i włosy są odbite od nasady, pięknie lśnią od nawilżenia, ale nie daję ręki jakby to było przy codziennym używaniu, bo ma całkiem inną konsystencję i działanie bardziej naprawcze. Tutaj już wybór zostawiam Tobie, bo Davines nie ma złej odżywki/maski każda w jakimś stopniu zachwyca, wszystko już zależy od naszych włosów.

      Usuń
    4. Tak mnie skutecznie zacheciłaś, że właśnie zrobiłam zakupy :) Jednak wybrałam sklep estyl.pl i pojemność 75ml na wypróbowanie. Kupiłam maskę regenerującą Nounou, odżywkę podkreślającą skręt włosów Love Curl, a jako gratis wybrałam szampon Davines Volu zwiększający objętość (12ml). I dostawa jest za darmo ;)

      Usuń
    5. Te mniejsze pojemności są idealne na start, cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie :) i jakie gratisy tam widzę, super! sama zaraz przejrzę ich ofertę i będę czekać na Twoją relację :)

      Usuń
  8. nie znam:/ ale chętnie przegrzebię net i sprawdzę co jeszcze firma oferuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już poznałaś :) Skuś się na coś, a nie pożałujesz :)) chociaż ja się już boję Twoich kokosowych ulubieńców, tyle już o nich czytałam w komentarzach Twoich, jak to Ci nie zawirowali w głowie, że boję się aż Twojego posta o nich hehehe :))

      Usuń
  9. Twój opis tych produktów jest tak piękny, że teraz nie wiem co kupić ;)
    Zastanawiałam się nad nektarem termicznym bądź cementem od Kerastase i byłam już całkiem zdecydowana, ale teraz jestem w kropce ;)
    Włosy mam mieszane - przetłuszczające się u nasady, ale mniej więcej od połowy długości już się przesuszają. Oprócz tego są dosyć gęste, łatwo się układają, ale jeśli nie położę żadnej odżywki siano jest murowane ;) Szukam czegoś co sprawi, że będą przyjemnie mięciutkie ;) Do tej pory stosowałam maskę Welli z drogerii, ale chcę je trochę zapuścić - na razie sięgają do żuchwy. Ah.. i są proste jak druty. Mieć loki... To byłoby coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ochronę termiczną to bardziej polecam nektar Kerastase :) produkt do tych celów od Davinesa jeszcze nie miałam na swoich włosach, więc nie doradzę. Jednak biorąc pod uwagę cement termiczny vs. nektar termiczny u mnie sprawdził się lepiej nektar, ma inna konsystencję, treściwą i działa bardziej nawilżająco na włosy. Cement zaś jest to produkt bardziej leisty, usztywniający włosy poprzez tworzenie woalki na włosach, fajna sprawa kiedy włosy prostuje. Sama jednak wybieram miękkość, ochronę i blask nektaru :)

      Nawilżenie i regenerację da Ci Nounou. Przez pryzmat moich doswiadczeń (a nie uważam je za małe) Davines jest odkryciem roku 2013 dla mnie i króluję w pielęgnacji. Są marki jak Joico i Kerastase, których linię cenię ale to Nounou kupuję jak tylko się skończy. Mi bardzo dobrze odbija od nasady włosy szampon Kerastase Cristalliste - włosy 3 dni mam świeże, pełne blasku. Stosuję go od kilku myć dopiero i czuję, że popłynęłam. Odżywka zaś, która działa podobnie do Davines Love, naprawdę unosi te włosy i bardzo nabłyszcza. Patrząc obiektywnie, zadbałabym o te włosy i postawiłabym na odżywianie. Używałabym prostego szamponu (bo już Ci się i tak wydatki namnożyły patrząc na pielęgnację ;)) a z czasem dokupiła jakiś szampon do zestawu. A odżywki i maski to już pokazałam ich tyle tutaj, że wybór chyba jest ogromny, w przedziale cenowym jak i w skuteczności. Możnaby stworzyc taki zestaw:
      prosty szampon oczyszczajacy, do tego balsam na kwiatowym propolisie i maska Nounou, a na zabezpieczenie nektar. Szampon działa łagodnie, balsam nałożony na skalp wycisza i uspokaja skalp, a maska stosowana od ucha w dół działa na tej najbardziej wymagające partie i dociąża je. Nektarem zabezpieczasz całość włosów i cieszysz się nimi :) Jeśli masz zaś potrzebę większej inwestycji to zestaw Davinesa OI Oil szampon i odżywką, do tego nektar i będzie rewelacja. Bo ten zestaw będzie lżejszy i wzajemnie się uzupełni. A jeśli chcesz włosy wygładzić i odstawić prostownicę to bierz zestaw Melu Davinesa, on w tej kwestii jest genialny, a to przecież też spora ulga dla włosów nie katować ich żelazkiem ciągle. Rozplanuj swoją inwestycję a wybór się rozjaśni, bo wszystko i tak może inaczej się sprawdzić na Twoich włosach. To się rozgadałam, mam nadzieję, że trochę pomogłam ;) i dziękuję za zaufanie :))

      Usuń
  10. Kochana gdzie kupiłaś odzywkę micro cell? Bo widziałam na instagramie :)


    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło Aniu, że Instagram Cię tutaj doprowadził :) Tym razem odżywkę kupiłam na allegro, skusiła mnie cena rzecz jasna :)) klikjest też aukcja na 1 sztukę.

      Usuń
  11. Bardzo zaciekawiłaś mnie tymi maskami, mam długie, z natury mocno kręcone włosy. Zastanawiałam się raczej nad wersją nawilżającą oraz do włosów kruchych i łamliwych ( Momo i Melu ), ale teraz już sama nie wiem, na którą się zdecydować bo wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melu działa wygładzająco na moje włosy, więc bardziej bym poleciła Momo :) chociaż moje wielbią oliwę z oliwek w Nounou i zawsze możesz wybrać ją w wersji odżywki. Zachęcam do skorzystania z mniejszych pojemności - 75ml to w sam raz na wyrobiene sobie opinii o produkcie :) nigdy Was nie namawian do zakupów, ale Davines to marka która myślę każdego pozytywne zaskoczy :)

      Usuń
  12. Padam już dzisiaj z nóg, więc nie będę się rozpisywać, ale moje zdanie już znasz :) Jestem oczarowana zarówno maską Nounou jak i odżywką Love. Wczoraj użyłam serum Momo na wilgotne włosy i zaplątałam je w koczek, objętość po rozpuszczeniu włosów była niesamowita, a one same, o dziwo, wcale nie tak sztywne, jak mogłam się spodziewać.
    Plan zakupowy już jest, ale będę musiała zakupić pełnowymiarową serię OI, bo nie ma miniaturek. W tej mniejszej pojemności kupię za to Nounou, bo z jej wydajnością spokojnie te 75 ml powinno mi na dłużej wystarczyć :)

    Dziękuję Ci serdecznie i tym razem oficjalnie, że zaraziłaś mnie tak ogromną sympatią do tych kosmetyków :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdil, ciężko mi było przejść obojętnie obok tych kosmetyków. Musiałam dać im troche reklamy, jak widzisz bardzo słusznej :)) Twoje włosy są dla mnie dowodem, że Nounou każdego zachwyci, śmiem twierdzić, ze to ich bestseller. OI i ja zamówię, bo moje włosy uwielbiają, ale mi jeszcze po głowie chodzi szampon z Kerastase, z linii rozświetlającej, cudownie unosi moje włosy i co 3dni mogę je myć, dla mnie to świetny wynik. I pięknie pachnie, miękkie są i w ogóle takie cacy :P szkoda, ze nie ma małych pojemności, ale jakby Ci nie przypasowała seria (w co szczerze wątpię;)) to znasz mój adres, ja chętnie nia uszczęśliwię swoje włosy :D Sama już Nounou kupuję większe, ze względu na ekonomiczność, bo i tak wiem, że będę do tej maski wracać i koniec kropka.
      Patent na serum powiadasz, że znalazłaś :> muszę spróbować, bo i dla mnie ono zagadką wciąż jest i szukam najlepszego połączenia z nim dla moich włosów wciąż.

      Teraz to można testować i rozmawiać, co dwie głowy, a raczej włosy to nie jedne :*

      Usuń
  13. O mamo, te maseczki i inne cuda, wprost idealnie dla mnie :) Koniecznie muszę zakupić te dobrodziejstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się nad kupnem szamponu podkreślającego skręt loków ;) bardzo zależy mi żeby podkreślić skręt, używałam już wiele szamponów które tylko obciążały moje włosy i miałam wrażenie że je przesuszają ;)

    OdpowiedzUsuń