Hej myszki kochane
Wyjątkowo piszę w poniedziałek i to po pracy, ale wczorajsza niedziela i dzisiejszy dzień rozpieszczał słoneczkiem, że naładował moje akumulatorki na maxa
W weekend wykrzesałam trochę sił na solidny spacer po dwóch parkach. Mimo ogólnego przesilenia zimowego, czułam że zaleganie w łóżku nie rozkręci mojego humoru.
Rzuciło mi się coś dziwnego w oczy, byłam wręcz zaskoczona ile par pcha wózki z dziećmi, a ile ludzi uprawia sporty w parku. No zaimponowali mi cholera, aż sama dziś ruszyłam z ćwiczeniami oczywiście sportu fizycznego

tzn tego co mięśnie rosną, a nie brzuch


oby ta passa trwała dłużej niż ostatnio
Weekendowe me pazurki

Fuksja to kolor, który jako jedyny dopuszczam u siebie z domieszką różu bądź fioletu.
Osobno tych kolorów nie toleruję u siebie.
Lakier mimo, że w buteleczce otrzymał miano 'to ten', w rzeczywistości długo czekał na swoją premierę.
Od jakiegoś miesiąca gości u mnie dość często.
Lubię go w ponure dni, dodaje mi radości i energetyzuje.
Z błyskotkami w słońcu nabiera dodatkowego uroku
Cena lakieru 2,50zł, zapach - ooo mamo... fakt, przerażający lekko, ale mam wrażenie, że wbrew pozorom to utwardza paznokcie mimo, że jego zapach tego nie wskazuje.
Minusem jest trwałość po 3dniach widać ślady noszenia tego lakieru. No i 2warstwy przy aplikacji są takie ok, ale że ja wolę mieć wszystko perfect to daję 3 i potem czekam zbyt długo na wyschnięcie tego lakieru - to taki mały dyskomfort.
Na serdecznym i kciuku, znany Wam chociażby stąd:
My Secret 133
Miłego tygodnia kobietki, duuużo słonka i uśmiechu