piątek, 7 marca 2014

Perła lśni na nowo, Zamek Kliczków

Emocje potrafią namieszać wiele w życiu człowieka. Ponadczasową sztuką jest trzymanie ich na wodzy, kierowanie nimi, aniżeli popłyniecie z nimi gdzieś w dal. Tak nas kształtuję współczesny świat. Bądź twardy, problemy zostaw w domu, o złym samopoczuciu nie piśnij słowa, bo to nie ten czas/ nie to miejsce etc.
Narzekanie sprzedaje się jak złoto. Dla mnie złotem są osoby, które potrafią trwać przy Tobie niezależnie od wibracji jakie od Ciebie biją.

Niedziela, sfrustrowana panienka nie wiadomo na co i na kogo syczy głośniej od swojego kota ;)
A, mama zawsze mawiała, dobieraj tak ludzi, ze nawet bez słów Cię zrozumieją. Wyważoną krytyką poukładają Twój świat. Człowiek nie jest idealny, ale idealne gesty się zdarzają.
Posadzona w samochód i wywieziona 1,5h drogi od Wrocławia zaznałam czegoś, co tak bardzo mi brakowało. Architektury i pięknej pogody :)


Już sama brama wjazdowa, deptak i śpiew ptaków mówi, jak tutaj będzie wspaniale. Blisko natury i poczucia estetyki. Przechadzające się konie w oddali, cisza i spokój, zapierają dech w piersiach. I pomyślec, ze to wszystko jest bliżej niż dalej, u nas w Polsce.




Malowana historia Zamka Kliczków położonego na skraju Puszczy Zgorzeleckiej, rozpoczyna sie w 1290r. Potomkowie Bolka I Surowego, kontynuowali rozważną politykę pierwszego władcy zamku, przyczyniając się do uznania kliczkowskich ziem za  najbogatsze na całym Śląsku. Były to czasy, kiedy Zamek Kliczków stanowił wzmocnioną fortyfikację  i pełnił funkcje przede wszystkim obronne. Wielka przebudowa, zmieniającą całkowicie wygląd renesansowej rezydencji miała miejsce w latach 1881-83. Możność panowania rodów rycerski na ziemi przyczyniła się do metamorfozy również w kwestii przeznaczenia. 
Od tego momentu zamkowi nadano charakter dworski. Nowa elewacja,  malownicze wieże, szczyty, portale i gzymsy. Berlińscy architekci dobudowali nowe galerie komunikacyjne oraz klatki schodowe. Kliczków eklektycznie połączył w sobie włoski i francuski renesans, angielski gotyk i niemiecki manieryzm.



Zwiedzanie jako jedyni wybraliśmy z opcją - przewodnik. Odkąd zaczęliśmy korzystać z wiedzy osób pracujących w temacie, doznania, poczucie kunsztu i estetyki, przeplatane namiastką historii, ludzkiego życia, śmiechu, potu i łez, zapada w pamieć lepiej niż nie jedna książka z najlepszymi zdjeciami w wersji full HD.
Ja, kobieta z aparatem z sercem do historii byłam w raju. Podobno z rozdziabioną buzią ;) chodziłam non stop. Tak, zbierałam szczenę z podłogi mówiąc kolokwialnie. Małżeństwo, które reanimowało ta posiadłość miało coś więcej niż pieniądze. Fakt, że osoby te otaczają się w moim środowisku ekscytuje mnie jeszcze bardziej. Chciałam tak wszystko ująć, zapamiętać. Ale się nie da. To trzeba zobaczyć na własne oczy, poznać historię, zachłysnąć się świeżym powietrzem i podziwiać odrestaurowanie, najpiękniejszego zamku na Dolnym Śląsku. 


Sala konferencyjna, balowa, teatralna to główny wabik dla międzynarodowych firm, które z chęcią korzystają z usług Zamku. Komercyjne i huczne wesela, Wellness&SPA dla gości z osobistym masażystą ;)
My, pełni wrażeń udaliśmy się do restauracji, mieszczącej się w stadninie koni.
Zachwycam się po dziś dzień, z uwielbienia do jazdy konnej, z sentymentu do malunków tych inteligentnych zwierząt, jakie ktoś im stworzył malownicze miejsce do odpoczynku. Zasiadając przy barze, nie wiedzieliśmy, że kolejna garstka historii nas czeka. Obsługa w starszym wieku, w tym miejscu podkreśla charakter i szacunek do tego, o co kiedyś waleczne rody walczyły.



Dziś już wiem, że w okresie letnim dla Eduarda Petzolda wrócę tam. Nie było nam dane podziwiać olbrzymiego, siedemdziesięcio hektarowego parku, ze względu na porę przybycia, po 16.. Ogród na miano światowego formatu wprost spod rąk architekta gwiazdy, to ewenement dzisiejszego świata, niemożliwy do pominięcia. Konieczność zobaczenia efektu twórcy stylu angielskiego, połączonego z osobistą stajnią dla koni i ich cmentarz, wprowadza dzisiejszych ludzi w surrealizm, kłębiące myśli "naprawdę, ktoś to wmyślił? to absurd!" Tak i warto o tym mówić. Nie piszę tego z kontekstu swojego hopla na punkcie architektury, zawodu i pasji, lecz edukacji, tych najmłodszych ludzi...którzy nie zdają sobie sprawy jak nikim był człowiek bez zwierząt. Że to nie pieniądz da Ci wiedzę i inteligencję, a otaczający nas świat!

Wszystkich z okolicy, z końca Polski bądź z możliwością bycia przelotem, zachęcam do zobaczenia tego ponadczasowego miejsca z historią wyrytą na murach. A polecanym osobom dziękuję, dawno nie byłam tak wzruszona i podekscytowana jednoczesnie :)




19 komentarzy:

  1. Zachwycający opis, nie dziwię się, że chcesz wrócić tam, by pospacerować po parku, mnie zachęciłaś na milion %! Typuję go jako cel jednej z naszych wiosennych wycieczek.

    Przebywanie wśród osób o pięknych umysłach jest równe z otaczaniem się ich dziełami, siłę i harmonię ich myśli można wciągać razem z powietrzem przez nos. Nie wiem, czy każdy tego potrzebuje, ale każdemu na pewno dobrze zrobi taki kontakt z estetyką, pięknem i geniuszem na najwyższym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłaś tam? Byłam przekonana, że to Ty polecałaś mi to miejsce :)
      Powiem szczerze, że u nas sezon na zwiedzanie otwarty i to takim obiektem, poprzeczka poszła w górę :))

      Po Twoim komentarzu, widzę że relacja bardzo mi się udało. Cieszy mnie to, bo chociaż byliśmy tam w zeszły weekend, to i ja musiałam się do niej lepiej przygotować. Nie mogłam tego miejsca przedstawić w samych zdjęcia, bez swojej refleksji :)

      Usuń
    2. Jeśli polecałam Ci jakieś zamki/pałace, to Świny albo Czochę, tam byłam :) na Świny koniecznie się wybierzcie, świetnie zachowane ruiny i piękne widoki, wszędzie można wejść, a i pospacerować wokół. To zaraz koło Bolkowa.

      Dokładnie, dobrze odczytałaś mój komentarz, Twoja relacja oddaje idealnie ducha Waszej wyprawy :)

      Usuń
    3. To były Świny, dzięki za przypomnienie :) wykorzystamy propozycję przy najbliższej okazji. Dziś byliśmy na wieży widokowej niedaleko Siechnic, niby nic ale jak fajnie być 40m nad ziemią :)

      Postaram się częściej relacjonować takie mini wypady, dla mnie to przyjemna i jeśli dla Was też, to widzę sens pisania :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia i piękny opis; naprawdę tak bardzo malowniczo wszystko opisujesz, że ma się wrażenie, że jest się tuż obok i na to wszystko spogląda.

    Bardzo lubię takie wycieczki, nie musi być daleko aby było pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, doceniam przyjemność czytania :)

      Dokładnie tak, czasami nasze wymagania nie tylko spełniają kolorowe katalogi.

      Usuń
  3. Piękna architektura lubie takie miejsca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienią wśród daglezji i kasztanowców dopiero musi być pięknie!

      Usuń
  4. Muszę się tam koniecznie wybrać ! pięknie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego serca :) strefa SPA, restauracja, teren do spacerowania, na rowery, imrezy okolicznościowe, każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Ależ tam pięknie, szkoda, że jestem taaak daleko...
    W ogóle bardzo podoba mi się u ciebie i z przyjemnością będę tutaj częściej wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będziesz miała okazję do nadrobienia :))
      U Ciebie bywam jako cichy czytelnik, będzie mi również miło widzieć Cię tutaj :) dziękuję

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcia, ślicznie tam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wielką chęcią czytam Twoje posty podróżnicze. O każdym wyjeździe opowiadasz z wielką pasją i zaangażowaniem - uwielbiam to! (Ostatnią wakacyjną relację przemaglowałam kilkakrotnie :D) Ponadto zawsze okraszasz tekst pięknymi zdjęciami - raj dla zmysłów. Samo miejsce i jego historia mogą zainspirować, wyobrażam sobie, że w ludziach ściśle zainteresowanych, patrzących na całość z architektonicznego punktu widzenia i tych doceniających historię, wzbudzać może feerię emocji!

    A i wstęp to czysta prawda. Nie ma nic lepszego, niż wspaniali ludzie wokoło. Wyrozumiali, będący zawsze i bez względu na wszystko. Ci, którzy potrafią odczytać potrzebę bez zbędnych pytań są nieocenieni.

    A dopełniając moje spostrzeżenia - masz piękne włosy, świetne nogi, super wyglądasz w pomarańczowych dodatkach, genialnie pasują do Ciebie te okulary, a buty są boskie i już żałuję, że takich nie posiadam, o! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, baaardzo miło mi to słyszeć, że moją gadaninę czyta się przyjemnie, dziękuję za te słowa :*

      Mam taką zasadę, że staram się zawsze o zdjęcia. Aparat to moja część torebki. Niestety byliśmy zbyt późno, mój obiektyw jest za wąski do zdjęć, miałam wielkie "ale" do nich, bo na żywo jest po prostu piękniej. Mimo to, chwilę koduję aparatem, to musiałam kilka wybrać dla swojej pamiątki :) Wy skorzystaliście, ja wiem, że postaran się jeszcze raz pokazać ten obiekt w dużo lepszym oświetleniu. Mamy spory minus w podróżowaniu, dokonujemy spontanów i nie zawsze witamy miejsce o godzinie najkorzystniejszej dla niego :P


      Słodki dziś dzień miałam z okazji naszego babskiego święta, a Ty jeszcze mi tak miło posłodziłaś *.* uważam, że to udany model Lasockiego, wraz z czarnymi są moimi ulubionymi, nawygodniejszymi butami. Obcas stabilny, platforma, możesz nabyć ich nowszą wersję jeszcze teraz, różni się grubością obcasa - typowy słupek. A nogi piękne, bo w ukochqnych dżinsach :P do lata mam co w nich poprawić. Gdyby mi te włosy rosły od tych Waszych komplementów, byłoby wspaniale :D
      Pomarańcz to i dla mnie było zaskoczenie, szukałam czegoś miedzy oklepaną przeze mnie czerwienią i znienawidzoną żółcią. Obecnie tylko w dodatkach u mnie wystepuję, ale kto wie, może kiedyś się skuszę na jakąś garderobę w tym kolorze :)

      Usuń