wtorek, 26 listopada 2013

The Body Shop, Red Siren

Dlaczego jest tak, że  czerwona szminka  nigdy nie wydaje się wychodzić z mody? 
Czerwona szminka to klasyczny, elegancki i wszechstronny wygląd ust. 
Nieważne, czy jesteś po prostu w nastroju do zabawy swoim wyglądem, lub masz zamiar uczestniczyć w formalnym spotkaniu, czerwone usta są często najlepszym wyborem. 
Czerwona szminka jest stowarzyszeniem dla silnych, skutecznych kobiet, stylowych i eleganckich.


Kiedy masz na sobie czerwone usta, z naszej palety makijażu powinnyśmy wybrać odcienie zaniżone, pozwalające grzecznie im pełnić swoją upiększającą funkcję na drugim planie. 


The Body Shop, wygrałam w szybkim rozdaniu u Sauria80world, jeszcze raz dziękuję :*. Zgłosiłam się do konkursu, po wygooglowaniu swatchy, które od razu mnie zauroczyły. Mój odcien to 101, krwista, neonowa czerwień. Red Siren trafiła do mnie w połowie października. Z różanym zapachem, który towarzyszy szmince o bardzo lekkiej konsystencji zaprzyjaźniłam się bardzo szybko. Wściekła czerwień towarzyszyła mi na sobotniej imprezie w SkyBarze, była idealnym dopełnieniem stroju black&white.


Zauroczona nią, wczorajsze promyki słońca pomagały nam w uwiecznieniu jest na zdjęciach. Dziś pada śnieg, mam biało za oknem, a ja nadal mam ochotę na nią. 



45 komentarzy:

  1. Czerwona pomadka to klasyka w najlepszym wydaniu.
    Jak zawsze pięknie wyglądasz Ewelinko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. dlaczego jest tak, że czerwona szminka mi nie pasuje hehe
    Ale Tobie w niej pięknie, niech Ci się dobrze nosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dobre Sauria :) na Tobie za to genialnie wygląda pink, mi by w nim nie było tak dobrze jak Tobie, zapewniam Cię :D dziękuję raz jeszcze :*

      Usuń
  3. Ta szminka jest przepiękna, również uwielbiam czerwień, ale rzadko noszę - wydaje mi się, że zęby nie w porządku jakieś mam i niezbyt dobrze to wygląda. I wiesz, jak nie zwracam uwagi na opakowania, to to z TBS jest świetne, zachęca do zakupu :) niech Ci się dobrze nosi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a tak na poważnie czerwona szminka lubi się z pastą do zębów vademecum expert, w tubce ciemno-niebieska. Optycznie wybiela szkliwo, alkohol, kawa, herbata nie osiada się na zębach. Używam jej od kilki miesięcy, przed użyciem czerwonej szminki jeszcze raz myję ząbki, ktoś pomyśli głupota, ale u mnie działa :P

      Opakowanie proste, gustowne lubię takie. Chociaż czerni nic mi nie zrekompensuje ;)

      Usuń
  4. Pięknie wyglądasz w tej czerwieni!!!
    Ja musiałam długo przekonywać się do tego koloru. Idealnej czerwonej pomadki szukam cały czas, ale coś się w moich zbiorach znajdzie i czasami na co dzień ląduje delikatnie wklepane na ustach :) Mam też jeden ulubiony, nasycony błyszczyk, który wygląda fenomenalnie, a co najważniejsze, czuję się w nim po prostu dobrze. Czerwień na ustach to jedyny argument, który potrafi przekonać mnie do rezygnacji z różu na policzkach. Wówczas poprzestaję na bronzerze (tu brakuje mi Laguny od Narsa, który IDEALNIE dopełniał taki makijaż).

    Poza tym, nie wiem, czy to już pisałam, czy nie... Uwielbiam Twoją kreskę. Jest prosta, harmonijna, pięknie wycieniowana, doskonale podkreśla oko. Za każdym razem ją podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Megdil, tyle komplementów w jednym miejscu to za dużo na moje poliki :* :D

      Moja ulubioną czerwienią jest szminka z Chanel Rouge Alluer Lover, przepiękna jest, ciemniejsza z domieszką maliny. Bardzo dostojna! Co to za błyszczyk, możesz zdradzić? ;)

      Kreski kiedyś non stop nosiłam teraz z nimi wystopowałam, ale nadal wracam chętnie do tych cieniowanych - moje ulubione wykończenie kresek ;)

      Uh, ale mi narobiłas chrapki na jakiś bronzer na zimę :D

      Usuń
    2. Lover wygląda wspaniale, o ile jest jeszcze do kupienia, obejrzę ją sobie w sklepie :)

      A mój ukochany błyszczyk to również Chanel :D Rouge Allure Extrait de Gloss w odcieniu Exces. Nie wiem, czy jest ciągle w sprzedaży, bo nie widziałam go już dłuuugo. W sieci niestety nie ma ładnych zdjęć, które oddawałyby jego rzeczywisty wygląd. Zapewniam jednak, że jest wspaniały. Cała ta linia jest bardzo udana, co jakiś czas pojawiają się nowe, piękne odcienie :)

      Ja na kreski muszę mieć dzień i czas :D - chociaż ostatnio też częściej sięgam po cienie, również te różne od czerni i zdecydowanie doceniam szybkość i łatwość, z jaką można ładnie podkreślić oko :)

      Koniecznie się w jakiś bronzer zaopatrz! Czerwień na ustach z wykonturowaną tylko przy jego pomocy twarzą jest jeszcze piękniejsza w odbiorze - nawzajem się podkreślają :)

      Usuń
    3. Wątpię, aby Lover był w sprzedażny jeszcze. Moja mimo swoich lat, jest niepodważalna w moim zbiorach. W moc ich błyszczyków mogę wierzyć, bo wszystko z czym miałam styczność marki Chanel mnie zachwycało. Zapamiętam to co polecasz, dziękuję :)

      Bronzer mam, z Pupy. Jest idealny...ale znudził mi się, używam go już 5 miesięcy i ledwo wytłoczenie zeberkowe z niego spłyciłam, on się nigdy nie skończy coś czuję :P Czemu podkłady nie są takie długowieczne albo tusze do rzęs :P

      Usuń
  5. Oj, jak dawno nie miałam ust pomalowanych na czerwono. Ani paznokci.

    Jeśli chodzi o czerwoną szminkę i formalne spotkania- chyba te najsztywniejsze formy dress code nie pozwalają na tak mocny kolor na ustach, ale głowy nie daję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, dress code był obowiązkowy na owej imprezie, czerwień była popularna u dziewczyn z tego co zauważyłam. Gdybym się wybierała na formalne spotkanie z poważna firmą, zapewne pięć razy bym się zastanowiła co z tą czerwienią na ustach ;)

      Usuń
    2. Ja muszę poszukać swojej czerwieni idealnej. Niestety szminki są wycofywane i trzeba szukać czasem od nowa. Moim naj naj produktem był chyba szminko-błyszczyk z maybelline, taki wykręcany, produkt wydobywał się przez dziurki. No ale to było z dobrych 6 lat temu.

      Twój kolor mi się podoba, ale mnie będzie pasować nieco inny raczej.

      Czy te rosyjskie szampony i odżywki na propolisie też Ci ociepliły kolor i sprawiły gratisowe pasemka?

      Usuń
    3. Wiem, o którą z Maybelline Ci chodzi, miałam jedną czerwień od nich, bardzo lubiłam :) TBS to taka ostra, mocna, głęboka czerwień, zdecydowanie nam polkom bezpieczniejsze są tony z domieszką różu/maliny.

      A wiesz, że może? Moje włosy baaardzo się rozjaśniły, w sobotę właśnie wybieram się do fryzjera i zobaczymy co z tego wyjdzie. Wiem, że odrostu nie chcę ruszać, bo szalenie podoba mi się mój naturalny, ale te miodowe, rude pasemka do szału mnie doprowadzają :P

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj znalazłam Twój blog, a tu widzę, że też mnie odwiedziłaś. Miły zbieg okoliczności, dziękuję :))

      Usuń
  7. Piękny odcień. Każda kobieta powinna mieć w kosmetyczce dobrze dobraną czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania. Co prawda, znalezienie odpowiedniego odcienia do swojego typu urody i świadomości, że się z nim polubimy to nie lada sztuka, ale na pewno opłacalna ;)

      Usuń
  8. piękny kolor i piękne usta :) ja teraz troszkę jaśniejsze kolory używam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że codziennie bym w nim chodziła przybrana, jednak czuję jakiego powera dodaje mi ten hot red na ustach w aktualną pogodę ;) na co dzień wystarcza mi Carmex w odcieniu różowym :D

      Usuń
  9. Pięknie u Ciebie wygląda, ja w czerwieniach czuję się...staro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę :D owszem kolor taki sprawuję, że dominuje on w naszym wyglądzie, ale nie pomyślałam, że może dodać nam lat...lecz powagi ;)

      Usuń
  10. Ale pięknie wyglądasz w tym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. No zgadzam się piękna seksowana czerwień, a Tobie genialnie w takim kolorze.... Strasznie podobają mi się takie kolory na ustach, uważam nawet że robią cały strój :) Jednak ja zaliczam się do tej grupy, której nie jest dobrze w takim kolorze na ustach, no i niekomfortowa się w nim czuję, ale szkoda !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor należy do tych odważnych, to prawda, że nawet najzwyklejszy strój dnia, może rozbudzić ;) sama jestem tego przykładem. Zapewne istnieje odcień, który by Ci pasował, jednak rozumiem słowo "niekomfortowo", cóż nie każdy może się czuć dobrze w określonej gamie kolorów, czasami musi nam wystarczyć podziwiać ją u innych... ;)

      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
    2. Czytałam gdzieś,że każdy musi po prostu znaleźć swoją czerwień,może po prostu ją swojej nie znalazłam ....,tylko czy uda mi się do niej przyzwyczaić mmmm zobaczymy,ją się łatwo nie poddaje :-)

      Usuń
    3. Jeśli chodzi Ci po głowie, spełnienie tego pragnienia to ja bym się nie poddawała ;) selektywne marki mają duży wybór, jeśli trafisz na dobrą konsultantkę myślę, że coś Ci wyczaruję. Na poszukiwania udałabym się do Maca, oni mają genialną gamę kolorów. Szminki ich zawsze robią mi z kolan watę :D

      Usuń
  13. Piękny odcień i jak się błyszczy <3
    Bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, lekkie wykończenie pozwala cieszyć się blaskiem szminki. Dziękuję :))

      Usuń
  14. uwielbiam tą niezłomną czerwień !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. To jeden z moich ulubionych kolorów na swojej twarzy :) Dziękuję!

      Usuń
  16. przepiękny makijaż! pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyczajny ożywiony hot czerwienią, tylko tyle :) Dziękuję!

      Usuń
  17. idealny kolor, uwielbiam taką czerwień :)
    Jakiś czas temu też sobie kupiłam i lubię się czasem nią pomalować, zwykle spotykam się z tym, że wywołuje to pewne, hmm nie wiem jak to określić.. Ludzie często są pod wrażeniem, że "wow, jaki kolor". Choć może to po prostu takie środowisko, że nie są przyzwyczajeni. Ale do odważnych świat należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak bywa, że zaskakujemy otoczenie. Nie mówię, że negatywnie, po prostu wybijamy się czymś z tłumu. Mi to odpowiada, jeśli dobrze się w tym czujemy i zbieramy komplementy to nie ma czym się przejmować. Mam znajome, które makijaż uznają tylko bardzo delikatny i takie, które na dzień stosują smoky. O gustach się nie dyskutuję, ale wychodzę z założenia, że wszystko ma swoje zasady i wytyczne. Czerwone usta są dla mnie jak najbardziej na plus :)

      Usuń
  18. Tak pięknie i intrygująco Ci w tym kolorze :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Pieknie wygladasz w tym kolorze. U mnie czerwien powoduje, ze moje polika wygladaja na jeszcze bardziej zaczerwienione i wogole czerwien na mojej twarzy nie prezentuje sie dobrze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. już Ci kiedyś mówiłam, że ... masz piękne usta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, dziękuję :*
      doceniam ich kształt, lubię je malować ;)

      Usuń