W Super-Pharmie często są promocje takie, że nawet największe łuki prowadzą do jednego...lakierów.
Uwielbiam patrzęć na Essiaki, oglądać i wyczekiwac promocji...bo marzy mi się przecież tak Camera, taki piękny czerwono/różowy koral. Żywy, ktoś może nawet powiedzieć, że neonowy...
Tylko ta cena, 36,99zł za buteleczkę, sprawiła, że szukałam bacznie zamiennika. I kiedy tak, w SP na produkty L'oreal pojawiła się promocja -15%, za 14,99zł nabyłam oto ciekawe cudeńko... Bedąc w sklepie, przyłożyłam do siebie te dwa lakiery i wydawały się identyczne, no może troszkę ciemniejszy był L'oreal.
Mam wrażenie, że czerwień tutaj bardziej dominuje. Kto ma Essiaka kobietki, napiszcie proszę co myślicie

*A co u mnie?*
Odpoczywam, relaksuje się, minimalizuję czas po ostatnich dawkach adrenaliny w moim życiu.
*Kinowo...*

Dwa geniusze, różniaće sie tylko tym, że na pierwszy z nich nie warto iść na 3D, bo efekty są marne i tylko oczy męczymy. Za to fabuła, widoki i klimat, powala na kolana. Dwa filmy 3godzinne to mile spędzone 6godzin... męcząc oczy, ciesząc dusze
Sporo śmiechu, troszkę dreszczyku emocji.*Odpoczywam dalej...*
Migreno precz...

*A jak u Was, jakieś plany na weekend?*


