Jestem z tych kobiet, które jak możecie się domyślić, nie tylko chorują na kolorówkę, pielęgnacje, ale też jakby to było mało dla portfela - lakiery do paznokci. To są trzy podstawowe elementy z serii 'dbania o siebie', na które zawsze wygospodaruję chociaż chwilę.
Mimo deszczu za oknem, kipię radością z życia. Nie przejmuję się, czy takie kolory pasują na jesień, deszczowe dni, najważniejsze, że odzwierciedlają moją pogodę ducha ;)
I tak mi jest właśnie od jakiegoś czasu... błękitno, jak w niebie

Lakiery Essence są Wam zapewne znane i żadnej eureki tutaj nie odkryłam. Pokazuje Wam go dlatego, bo ten kolor mnie uwiódł. Bardzo dobrze się z nim czuję i mimo, że pożegnaliśmy się z ciepłymi dniami, chętnie będę po niego sięgać nawet w mrozy, aby wyjść naprzeciw codziennej szarości.
Serie Colour&Go kupuję, ze względu na szeroką gamę odcieni, cenę i małą pojemność, którą zawsze zużyję i nie mam wyrzutów, że coś się zmarnuje. Wręcz przeciwnie, zawsze jest pretekst, do kupienia kolejnego lakieru z tej serii, bo przecież to małe i tanie jest

W zależności od koloru, są odcienie mniej lub bardziej trwałe.
You Belong To Me, to ten typ, który kryje idealnie po dwóch warstwach w odstępie 10min.
Jednak na wyschnięcie końcowe musimy trochę poczekam, u mnie to było 30min.
Niebieska mięta jest już u mnie druga dobę, przeżyła starcie z cifem, tytanem i dr.beckmannem, a ja baaardzo lubię lakiery, które potrafią przetrwać codzienne sprzątanie
